wtorek, 28 maja 2013

[25] Dwudziesty Piąty - "... nikt nie będzie tego pochwalał ... "

Nowe odcinki Violetty już 10 czerwca !
Na razie możesz oglądać powtórki od pn. do pt. o 16:00 !

-------------------------------------------------------------------


*Violetta*

Ja chyba... Myśle, że nadal kocham Leóna. Inaczej nie uciekłabym wczoraj jeszcze zanim mnie zobaczył z toru. Chciałam chociaż raz zobaczyć jak jeździ, a zwiałam jak tchórz. Siedze w pokoju i pisze w pamiętniku. Pablo mówił, że nauczyciele i Antonio mają dla nas naprawdę świetną wiadomość. Chyba już wiem o co chodzi... Ale nie o tym mowa. Ostatnio zachowywałam się okropnie i przeprosiłam już za to Cami, ale muszę zrobić jeszcze jedno. Trzeba zerwać z Tomasem. To będzie trudne, bo naprawde jeszcze coś do niego czuje, ale León jest dla mnie ważniejszy. To właśnie mój wieczny problem. Nie moge się zdecydować. Zamknęłam oczy i spróbowałam usnąć.Następnego dnia rozstałam się z Tomasem.

*Ludmiła*

Aaaa ! Kocham śpiewać przed publicznością. Mogą się wtedy ogrzewać w moim blasku. To powinien być dla nich zaszczyt. Dzisiaj pokazuje Pablo moją wersje piosenki Fran. Jej zdaniem bardzo dobrze
mi wychodzi. León też tak twierdzi, bo pokazywałam mu zanim poszedł na tory. Od kiedy uratował Ane coraz częściej tam chodzi... Nie wiem czy moge już wyciągać wnioski. Pożyjemy - zobaczymy. Usłyszałam oklaski.
-Świetnie , Ludmiła! - zawołał Pablo. - A teraz mam wam coś do powiedzenia.
Szybko zeskoczyłam ze sceny i usiadłam obok Naty. Kiedy Pablo i Angie powiedzieli o przedstawieniu nie mogłam usiedzieć na krześle. Miałam tyle pomysłów.
-A może będzie zuełnie inne niż w zeszłym roku ?! Niech będzie o grupie ludzi, która odkrywa swoją pasje. - mówiłam szybko.
-Niech będą punkami ! To będzie cool ! - powiedziała Naty.
Wszyscy spojrzeli na nią jak na wariatke.
-Punki ? Naprawde, Nata ? - spytał siedzący obok Lary León. - Może jeszcze niech jeżdżą na monocyklach ?
Natalia zrobiła obrażoną minę i kopnęła go w łydke. Biedak. Wtedy odezwała sie Violetta.
-A może po prostu nikt nie będzie tego pochwalał ,a oni i tak osiągnął swoje? - rzuciła.
Chyba już wiecie jak to się potoczyło. Najwiecej pomysłó wyszło od rodzinki Verdas. Lara buchała energią i podsówała pomysły na piosenki i sceny , a León na fabułe i uczucia bohaterów. Poza tym każdy dorzucił kilka groszy od siebie.

*León*

Za kilka dni przesłuchania do przedstawienia. Prawie każdy dostał jeszcze jakieś zadanie. Napisanie piosenki, ułożenie choreografi czy coś w tym stylu. Mi przypadło napisanie dwóch piosenek i choreografia z chłopakami. Myśle, że muszę zabrać się za to już dzisiaj. Mam napisać duet dla wszystkich taki jak " Cuando Me Voy " i takie solo jak " Voy Por Ti " . Będzie łatwo. Wyjąłem zeszyt i usiadłem na jednej z ławek. Pisanie szło mi jakoś dziwnie szybko. Usłyszałem ciche kroki.
-Cześć, Violu. - powiedziałem i schowałem zeszyt.
Dziewczyna usiadła obok mnie.
-Skąd wiedziałeś ? - spytała podciągając nogi pod brode.
Wzruszyłem ramionami. Może po prostu podpowiedziała mi to intulicja?
-Przeczucie, kwiatuszku. - powiedziałem puszczając jej oczko.
Widziałem, że powstrzymuje śmiech. Nie przy mnie!
-No dalej, kotek. Twarz ci się robi czerwona, a policzki masz jak chomik. - podsumowałem lekko.
Udało się. Violetta zaczęła się śmiać i w końcu przytuliła do mnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz