Habla si peudes
Si es que no puedes hablar no te atrevas a volver
si te quieres ocultar tal vez te podria ver
y el amor que no sabe a quien y que
hablara si tu verdad te abrazaré otra vez
habla si puedes
grita que sientes
dime a quien quieres
y te hace feliz
si no puedes escuchar anque insistas hablaré
si lo quieres mirame y tus ojos hablaran tal vez
sentiras el amor iras tras el
hablaras si tu verdad te abrazara otra vez
habla si puedes
grita que sientes
dime a quien quieres
y te hace feliz
habla si puedes
grita si temes
dime a quien quieres
y te hace feliz
Abrazame
quiero despertarme y entender
habla si puedes
grita si temes
dime a quien quieres y que haces aquì
habla si puedes
grita que sientes
dime a quien quieres
Tłumaczenie
Jeśli to jest tym czego nie możesz powiedzieć
Nie zachęcaj do przyjścia.
Jeśli to jest tym co chcesz okryć.
Może mogłabym zobaczyć cię malejącego.
I ta miłość, która nie wie kogo kochać.
Będziesz mówił , i rzeczywistość znowu cię ogarnie.
Mów jeżeli możesz.
Wykrzycz to co czujesz.
Powiedz mi kogo kochasz
i kto sprawia , że jesteś szczęśliwy
Jeżeli nie możesz mnie słuchać.
Chociaż mnie nie słyszysz.
Będę mówiła.
Jeżeli jesteś zakochany
Popatrz na mnie.
I może twoje oczy powiedzą mi , że
będziesz czuł tą miłość i podążał za nią.
Będziesz mówił , i rzeczywistość znowu cię ogarnie.
Mów jeżeli możesz.
Wykrzycz to co czujesz.
Powiedz mi kogo kochasz
i kto sprawia , że jesteś szczęśliwy
Mów jeżeli możesz.
Krzycz jeżeli się boisz.
Powiedz mi kogo kochasz
i kto sprawia cię szczęśliwym.
Tylko przytul mnie.
Chce się obudzić i zrozumieć
Mów jeżeli możesz.
Wykrzycz to co czujesz.
Powiedz mi kogo kochasz
I co tutaj robisz.
Mów jeżeli możesz.
Wykrzycz to co czujesz.
Powiedz mi kogo kochasz
i kto sprawia , że jesteś szczęśliwy.
I kto sprawia , że jesteś szczęśliwy
wtorek, 28 maja 2013
kilka przypadkowych zdjęć .
[23] Dwudziesty Trzeci

* Camila *
Rzeczywiście .Luka się postarał . Spojrzałam na swoją paczke .Wszyscy mieli szczere uśmiechy na twarzy .Viola jakby patrzyła się tylko na Leona . Nie rozumiem .Może ona ma nadzieje , że tylko do niej tak go ciągnął konie , ale prawde mówiąc całował się dzisiaj z dwoma pannami , więc ... Szybko do siebie nie wrócą . Nie wiadomo czemu Fran wstała i podeszła do Luki . Mogłam przyznać , że coś knuje ... Ale tego nie zrobiłam . Mam tylko nadzieje , że jej plan nie obejmuje mnie . Założyłam noge na noge i słuchałam jak Ludmiła śpiewa Alcancemos las estrellas . Nawet ładnie jej to wyszło , ale orginalna wersja sto razy lepsza .Maxi spiął się na krześle obok .Powędrowałam za jego wzrokiem i zobaczyłam , że Francesca wraca z uśmiechem .Chwile potem odeszli .Co do ...Moje rozmyślania przerwał Luka .
-A teraz zapraszam na scene Camile i Maxiego w piosence " Tienes Todo " ! - oznajmił .
Zakładam , że wyglądałam wtedy jak miś panda .Niepewnie weszłam na scene .Obok siedział Maxi , który mało co oblał się koktajlem .Dołączył do mnie .
*Viola*
Nie mogłam skupić się na występie Maxiego i Cami .Jak to mówi w skrócie Francesca - Caxi .Zaczęłam bębnić palcami w rytm piosenki .Spojrzałam kontem oka na Leona .Znowu flirtował z jakąś dziewczyną .Chyba wiem o co chodziło dziewczynom jak mówiły , ze już nie ma dla nas szansy .Co ja gadam ?! Kochasz go , Viola ! Czy ja gadam do siebie ? Zaczęłam bawić się palcami aż w końcu wstałam i poszłam sobie .Dobrze zrobiłam .Nie mogłam patrzeć na Leona , kiedy nie był przy mnie .Brakowało mi go ...W końcu po kilku minutach łażenia bez pododu wpadłam na Tomasa .Na początku zaskoczył mnie jego widok , ale ...Z czasem wtuliłam się w niego .Brakowało mi tego , ze ktoś był przy mnie .Wcześniej byli to Leon i Angie , ale oddalili się ode mnie .
*Ludmiła*
Wyszłam z Resto Bandu za Violą i obserwowałam ją z ukrycia .Kiedy przytuliła się do tego gnojka miałam ochote ją uderzyć .Jak mogła tak szybko zapomnie o Leonie i o tym co on robił nam wszystkim .Spuściłam głowę .Zmieniłam się żeby zatrzymać przyjaciół ,a jeszcze bardziej ją znielubiłam .Poczułam obecność za sobą .Chciał odejść , ale złapałam go za rękę .
-Nie trać nadzieji . Ona do ciebie wróci . - pocieszyłam go .
Posłał mi ten zadziorny uśmieszek , ale smutek w jego oczch go osłabiał .
-Nie wiem czy tego chcę , Ludmiła . - przyznał i odszedł .
Pobiegłam za nim .Był moim kolegą od kiedy pamiętam .To on pomógł mi ogarnąć się po śmierci Eleny .Była moją siostrą .Starszą i to właśnie przyjaciele pomogli mi uporać się po jej śmierci .Nata , Leon i Andreas byli jak rodzina .Nieważne jak źle ich traktowałam , a oni i tak byli obok .Wtedy pojawiła się Violetta .I wszystko co buwowaliśmy runęło .Pewnie nikt nie podziela mojego zdania .Ba ! W końcu Violetta to taka miła , urocza i dobrze wychowana osoba .-,- Jasne ! A ja jestem chińską cesarzową ... Wzięłam go pod ramie i szłam w strone mojego domu .
-Coś poradzimy .Weźmiemy motor i pokażesz mi kilka sztuczek .Dawno mnie nie uczyłeś . - powiedziałam posyłając mu uśmiech .
Nie chciałam żeby stracił zamiłowanie do jazdy i muzyki , więc włączyłam muzyke i jedną słuchawke włożyłam mu do ucha .Chciałam dla niego dobrze , okej ? Dziękowałam mu codziennie , że opamiętuje się zanim zaczyna zarywać do mnie i Naty .Powiedział , że to byłoby dla niego dziwne .Wszyscy się z tego śmiali , bo wiedzieli , że Nata by się obraziła .
*Cami*
Woww...To było ....Wow !Nie wiedziałam , że Maxi lubi takie piosenki ,ale naprawdę świetnie się bawiliśmy .A może ...Nie , nie ! On jest moim przyjacielem .Ale nie mogę już dłużej ukrywać tego co do niego czuję .Po występie usiedliśmy przy stoliku .
-Maxi , musimy pogadać .Nie ! To ja muszę ci coś powiedzieć . - oznajmiłam .
-Wal śmiało . - powiedział .
-Podobasz mi się .
Przez chwilę milczeliśmy .
-Nawzajem . - powiedział z uśmiechem .
Poczułam jak moja szczęka opada do kolan .
[22] Dwudziesty Drugi
*Francesca*
Nie rozumiem czemu Viola i Leon tak się zachowują .Rozumiem , że są w sobie bardzo zakochani , ale od tygodnia nie wchodzą sobie w droge .Jeszcze kilka dni , a urwe Leonowi głowe za nazywanie mnie " ślicznotką " .Mówi tak do wszystkich , ale i tak mu coś zrobie .I nie będzie to miłą rzeczą . Zrobiłam Poker Face w stronę Naty , która właśnie miała wziąść go na pistolet z wodą i wyszłam ze studio . Po chwili usłyszałam jego krzyk .Biedaczyna ... Ostatnio Naty wzięła się za żarty .Maxiemu wsadziła jakiegoś gluta w spodnie , a Camila dostała sałatką owocową z wyrzutni .Ja staram się unikać tej wariatki .Zauważyłam Brako i Lare tańczących na ławce .W pewnym momecie dziewczyna zaczęła tańczyc jak e pokraki z seriali komediowych .Brako spadł z ławki , bo go kopnęła .I tak to się zawsze kończy .Zagapiłam się na schodach na Violette , która siedziała na ławce niedaleko .Chciałam jej pomachać , ale pośliznęłam się na jednym ze schodków .Spodziewałam sie , że upadnę na tyłek , ale ... Wolałabym to niż tego idiote , który mnie złapał .
-Puść mnie . - warknęłam z jadem .
Diego uśmiechnął się szelmowsko i zrobił to o co go poprosiłam .Tyłem wylądowałam na betonowych schodach .
-Ał . - jęknęłam .
-To był twój wybór . - zauważył chłopak . - A teraz przepraszam , ale amorki wzywają .
Zasalutował mi i odszedł .
-Palant . - mruknęłam pod nosem .
Obserwowałam jak podchodzi do Violi .Dziewczyna spojrzała na niego krótko i uśmiechnęła się .
-Violu ! - krzyknęłam w jej stronę .
Ona od razu odwróciła się i pomachała mi po czym podbiegła do mnie .
-Idziemy na lekcje z Pablo ? - spytałam .
Pokiwała głową i odeszłyśmy . Zanim tak się stało zdąrzyłam odwrócić się i pokazać Diego język .
*Naty*
Nie wiem o co chodzi Francesce . Narzeka , że nie moge żartować sobie z ludzi ,a sama robi sobie jakieś zawody o Viole z tym szajbusem .Diego , tak ? Mam dla niego specjalny numer .Mimowolnie uśmiechnęłam sie i pobiegłam w strone Andreasa .
-Hej . - powiedziałam całując go w policzek .
-Hej , Nata . Jak tam Leon po kąpieli ? - spytał z śmiechem .
Uśmiechnęłam się i podskoczyłam ze szczęścia .Gdyby tylko wiedział jakie to zabawne wspomnienie ...
-Cóż ... Biorąc pod uwage jego mine i to ile mnie gonił ... Będzie na mnie wściekły do świąt . - powiedziałam puszczając mu oczko .
Otworzyłam szafkę i wyjęłam zeszyt do matematyki .Niby szkoła muzyczna , a matmy jak nasrał .
-To nie długo .W końcu to za rzy tygodnie . - powiedział robiąc to samo .
Moje oczy powiększyły się i spojrzałam na niego .
-Jak to ? Jak ten czas szybko mija ... - westchnęłam teatralnie i spojrazłam w bok .
Akurat pojawił się tam Leon ( już w nowej koszulce ) . Na moje nieszczęście zauważył mnie .Mój promienny uśmiech zgasł tak szybko jak się pojawił .
-Nata ! - zawołał wkurzony chłopak .
-Pa , Andreas ! - rzuciłam i puściłam się pędem .
* Camila *
Usiadłam obok Maxiego , który spojrzał na mnie z uśmiechem .
-Cześć . Co tam ? - rzucił jakby nie znał odpowiedzi .
-Aaaaaa...Planowałam wczoraj wygłosić ci depresyjną mowę , ale o dziwo jestem dzisiaj na uśmiechniętym statusie . - powiedziałam bawiąc się frędzelkiem u kamizelki .
-To dobrze .A propos ... Idziesz dzisiaj z nami do Resto ? - spytał .
Pokiwałam głową .Czemu nie ?
-A co takiego planuje znowu Luka ? - spytałam .
Dobre wiedziałam , że gdyby nie było tam nic ciekawego Fran napewno chciałaby iść do pizzeri naprzeciwko żeby zdenerwować brata .
-Tylko jakieś małe występy .Jak kto chce . Masz ochote ? - spytał niepewnie .
Zdziwiłam sie .
-Ale , że ... Ja i ty ? - nie ogarniałam .
Pokiwał głową i zaśmiał się .
-Daj spokój ! Będzie zabawnie .Ubierz się jak zawsze , a będę miał z czego się śmiać . - powiedział .
Zmrużyłam oczy , a on uciekł .Hehe .
*Violetta*
Siedziałam sobie spokojnie niedaleko Fran , która rozmaiwała o czymś z Larą .Bardzo się cieszę , że kuzynka Leona jest tu często , bo ją polubiłam .Usłyszałam ruch obok siebie i odwróciłam sie z nadzieją .Niestety ...To był Diego - poznałam go niedawno i już wiem , że powinien brać lekcje dobrych manier .
-Czego chcesz ? - spytałam .
Wzruszył ramionami .
-Chciałem tylko porozmawiać z córką Afrodyty .Przepraszam . - powedział z uśmiechem .
Usłyszałam śmiech , który tak dobrze znałam i chwile później krzesło chłopaka posunęło się do przodu ,a on wylądował na ziemi .Spojrzałam na Leona .
-Lepij sobie idź .Chyba , że chcesz robić mi za podnóżek . - powiedział ze złowrogim błyskiem w oczach .
Diego odszedł upokorzony , a miejsce obok mnie zajął Leon .To mi już bardzo pasowało .Poczułam znajomy zapach .
-Używasz perfum , które ci kupiłam . - zauważyłam z lekkim uśmiechem .
On odwzajemnił uśmiech .
-Oczywiście , kochana .
Oglądacie jutro Violette ?
Ja obowiązkowo !!!!
Leonetta 4ever ♥
Nie rozumiem czemu Viola i Leon tak się zachowują .Rozumiem , że są w sobie bardzo zakochani , ale od tygodnia nie wchodzą sobie w droge .Jeszcze kilka dni , a urwe Leonowi głowe za nazywanie mnie " ślicznotką " .Mówi tak do wszystkich , ale i tak mu coś zrobie .I nie będzie to miłą rzeczą . Zrobiłam Poker Face w stronę Naty , która właśnie miała wziąść go na pistolet z wodą i wyszłam ze studio . Po chwili usłyszałam jego krzyk .Biedaczyna ... Ostatnio Naty wzięła się za żarty .Maxiemu wsadziła jakiegoś gluta w spodnie , a Camila dostała sałatką owocową z wyrzutni .Ja staram się unikać tej wariatki .Zauważyłam Brako i Lare tańczących na ławce .W pewnym momecie dziewczyna zaczęła tańczyc jak e pokraki z seriali komediowych .Brako spadł z ławki , bo go kopnęła .I tak to się zawsze kończy .Zagapiłam się na schodach na Violette , która siedziała na ławce niedaleko .Chciałam jej pomachać , ale pośliznęłam się na jednym ze schodków .Spodziewałam sie , że upadnę na tyłek , ale ... Wolałabym to niż tego idiote , który mnie złapał .
-Puść mnie . - warknęłam z jadem .
Diego uśmiechnął się szelmowsko i zrobił to o co go poprosiłam .Tyłem wylądowałam na betonowych schodach .
-Ał . - jęknęłam .
-To był twój wybór . - zauważył chłopak . - A teraz przepraszam , ale amorki wzywają .
Zasalutował mi i odszedł .
-Palant . - mruknęłam pod nosem .
Obserwowałam jak podchodzi do Violi .Dziewczyna spojrzała na niego krótko i uśmiechnęła się .
-Violu ! - krzyknęłam w jej stronę .
Ona od razu odwróciła się i pomachała mi po czym podbiegła do mnie .
-Idziemy na lekcje z Pablo ? - spytałam .
Pokiwała głową i odeszłyśmy . Zanim tak się stało zdąrzyłam odwrócić się i pokazać Diego język .
*Naty*
Nie wiem o co chodzi Francesce . Narzeka , że nie moge żartować sobie z ludzi ,a sama robi sobie jakieś zawody o Viole z tym szajbusem .Diego , tak ? Mam dla niego specjalny numer .Mimowolnie uśmiechnęłam sie i pobiegłam w strone Andreasa .
-Hej . - powiedziałam całując go w policzek .
-Hej , Nata . Jak tam Leon po kąpieli ? - spytał z śmiechem .
Uśmiechnęłam się i podskoczyłam ze szczęścia .Gdyby tylko wiedział jakie to zabawne wspomnienie ...
-Cóż ... Biorąc pod uwage jego mine i to ile mnie gonił ... Będzie na mnie wściekły do świąt . - powiedziałam puszczając mu oczko .
Otworzyłam szafkę i wyjęłam zeszyt do matematyki .Niby szkoła muzyczna , a matmy jak nasrał .
-To nie długo .W końcu to za rzy tygodnie . - powiedział robiąc to samo .
Moje oczy powiększyły się i spojrzałam na niego .
-Jak to ? Jak ten czas szybko mija ... - westchnęłam teatralnie i spojrazłam w bok .
Akurat pojawił się tam Leon ( już w nowej koszulce ) . Na moje nieszczęście zauważył mnie .Mój promienny uśmiech zgasł tak szybko jak się pojawił .
-Nata ! - zawołał wkurzony chłopak .
-Pa , Andreas ! - rzuciłam i puściłam się pędem .
* Camila *
Usiadłam obok Maxiego , który spojrzał na mnie z uśmiechem .
-Cześć . Co tam ? - rzucił jakby nie znał odpowiedzi .
-Aaaaaa...Planowałam wczoraj wygłosić ci depresyjną mowę , ale o dziwo jestem dzisiaj na uśmiechniętym statusie . - powiedziałam bawiąc się frędzelkiem u kamizelki .
-To dobrze .A propos ... Idziesz dzisiaj z nami do Resto ? - spytał .
Pokiwałam głową .Czemu nie ?
-A co takiego planuje znowu Luka ? - spytałam .
Dobre wiedziałam , że gdyby nie było tam nic ciekawego Fran napewno chciałaby iść do pizzeri naprzeciwko żeby zdenerwować brata .
-Tylko jakieś małe występy .Jak kto chce . Masz ochote ? - spytał niepewnie .
Zdziwiłam sie .
-Ale , że ... Ja i ty ? - nie ogarniałam .
Pokiwał głową i zaśmiał się .
-Daj spokój ! Będzie zabawnie .Ubierz się jak zawsze , a będę miał z czego się śmiać . - powiedział .
Zmrużyłam oczy , a on uciekł .Hehe .
*Violetta*
Siedziałam sobie spokojnie niedaleko Fran , która rozmaiwała o czymś z Larą .Bardzo się cieszę , że kuzynka Leona jest tu często , bo ją polubiłam .Usłyszałam ruch obok siebie i odwróciłam sie z nadzieją .Niestety ...To był Diego - poznałam go niedawno i już wiem , że powinien brać lekcje dobrych manier .
-Czego chcesz ? - spytałam .
Wzruszył ramionami .
-Chciałem tylko porozmawiać z córką Afrodyty .Przepraszam . - powedział z uśmiechem .
Usłyszałam śmiech , który tak dobrze znałam i chwile później krzesło chłopaka posunęło się do przodu ,a on wylądował na ziemi .Spojrzałam na Leona .
-Lepij sobie idź .Chyba , że chcesz robić mi za podnóżek . - powiedział ze złowrogim błyskiem w oczach .
Diego odszedł upokorzony , a miejsce obok mnie zajął Leon .To mi już bardzo pasowało .Poczułam znajomy zapach .
-Używasz perfum , które ci kupiłam . - zauważyłam z lekkim uśmiechem .
On odwzajemnił uśmiech .
-Oczywiście , kochana .
Oglądacie jutro Violette ?
Ja obowiązkowo !!!!
Leonetta 4ever ♥
Opisy odc. 35-40
Podobał wam się dzisiejszy odcinek Violetty ?
Już jutro o 16:00 na Dinsey Channel kolejny !
Nie zapomnijcie ! ; )
Nie przeciągam , bo musze nadrobić PJ . Ach ... Rozdziału nie wyczekujcie chyba , że na drugim blogu , ba tam już zaczęłam .Może Olimp da mi wene :P
Dla fanoholików Leonetty ---> Te rozdziały będą happy , ale muszę dorzucić troche akcji . '.' Więc nie zabijcie mnie jak coś stanie się Leonettcie ... Dziękuje Alex :** za pomoc ^^
*Violetta*
Ten tydzień minął jak z bata strzelił .Leon jakby nie moze się doczekać powrotu , a ja z chęcią bym się tu przeprowadziła .Kto wie ... Może kiedyś . Ale to chyba za wcześnie na myślenie o tak odległej przyszłości .Ja nawet nie wiem jakie buty dzisiaj założe !
-Leon ! - krzyknęłam waląc w drzwi łazienki . - Siedzisz tam już półtorej godziny .
Nie odpowiedział .Zatłuke go wazonem jak wyjdzie .
-Verdas !
-Tak ? - spytał wchodząc do pokoju w samym ręczniku .
Zacisnęłam oczy , a on zaczął się śmiać .Ze mnie ?Pożałuje tego .
-Ze mnie się śmiejesz ? - spytałam .
-Nie , no co ty ... - uśmiechnął się . - Śmieję się z tego co własnie robisz . Przecierz i tak widziałaś mnie nago .
Zaczerwieniłam się i odwróciłam .Zgarnęłąm z naprawionego już { na szczęście } łóżka poduszkę i zamachnęłąm się na niego .Teraz już ręcznik naprawdę mu spadł .
*Lara*
Zsiadłam z motocrossa tuż przed Brako , który patrzył na moje wyczyny z rozdziawionymi ustami .
-Ja ...Jjjj...Jak ty tu robisz ? - był lekko zmieszany .
-Nauczyłam się od Leona . - powiedziałam odsłaniając wszystkie zęby .
Oczywiście był pod wrażeniem .Odprowadziłam mój " pojazd " do garażu i stanęłam obok niego .
-To jak ? Pokażesz mi jakieś fajne ruchy ? Bo ja mam dwie lewe nogi . - zaśmiałam się .
Pokiwał głową i zaczął plonsać .Osz ... W morde jeża .Jak ja tak zrobie to na Brodway'u bede tańczyć .Ameryka ...Prędzej Leon zerwie z Violettą .Po chwili potrafiłam kilka kroków , bo dość szybko się uczę .Brako jest mega cierpliwy .A ja jetsem okropną uczennicą co łatwo zgadnąć .Dopiełam szelki w ogrodniczkach .
-Nie zdam do tej szkoły . - powiedziałam zakładaąc plecak z szydełka na plecy .
-Co ty gadasz ? Jsi skvělá ! * - krzyknął .
Zaśmiałam się .
-Wcale nie ...
Chłopak zmieszała się ...
-Wiesz co to znaczy ? - nie dowierzał mi .
Zaśmiałam się i popchnęłam skrzypiącą bramkę .
-Nie , ale się domyślam . - szepnęłam mu do ucha .
Zaśmialiśmy się .Tak , tak ... Jestem BOSKAAAAAAA !
Poniedziałek
*Violetta*
Chwyciłam Leona za rękę i poszliśmy do przodu .Jeszcze nigdy się tak na nas nie gapili ...O co im chodzi ?Nagle przed nami pojawiły się Ludmiła i Naty .
-Leon ! Jak dobrze , że wróciłeś ! - zawołała przejęta Naty .
-Ale o co chodzi ? I co ci sie stało !? - spytaliśmy jednocześnie .
Ludmiłą speszyła się i próbowała zasłonić podbite oko .Na marne .Leon wziął jej twarz we dłonie i zamrtwiony zmarszczył brwi .
-Kto ci to zrobił ? - warknął .
Zmartwienie zmieniło się w szał .
-Naty ma gorzej .Tomas wydzwania do niej .Nachodzi ... To już nie on . - załkała Ludmiła .
Leon odepchnął ją od siebie i wkurzony wszedł do studia .Z tego będą kłopoty .
*Naty*
Wszystkie trzy zaczęłyśmy biec za Leonem .On jest za porywczy .Jeszcze źle się to zkończy .No i miałam racje . Właśnie rzucił Tomasem o ściane .
-Leon ! - krzyknęłyśmy w trójkę .
-Jakim prawem ... - zaczął , ale oberwał .
Nie zapomniał się odegrać .Tomas poleciał na podłoge trzymając się za nos .
-Tomas ! - jęknęła cicho Violetta .
Zobaczyłam , że kilka głów odwróciło się w jej stronę .Leon spojrzał na nią kątem oka , ale Tomas już się podnosił .Leon przycisnął go nogą do ziemi .
-Wara mi od dziewczyn .Jeszcze raz cię z nimi zobacze , a będziesz zbierał zęby z podłogi . - warknął i odszedł .
Nikt oprucz Violetty nie podszedł do Tomasa .Ale jak ona mogła ?! Po tym co zrobił ?
Próbowałam szukać Leona , ale nic to nie dało . Znowu szlaja się po całej szkole .Oglądnęlam się tam gdzie niedawno leżał Tomas .Jego i Violi tam nie było .W podskokach szłam w strone Andreasa .Od kiedy jesteśmy parą mamy lepsze stosunki .
*Leon*
Dłużej tak nie mogę .Nie potrafię patrzeć jak ona nadal kocha Tomasa .Idealne życie ma chyba jednak tylko Lara .Wygrałem na klawiszach jakąś krótką melodyjkę i usłyszałem pukanie do drzwi .
-Leon otwieraj ! Wiem , że to ty ... - powiedziała wkurzona Violetta .
Prychnąłem .
-Nie mam żadnego powodu żeby z tąd wyjść . - burknąłem . - I nie mam ochoty z tobą rozmawiać .
Odeszła , bo poznałem to po ciszy . Wróciłem do grania .Nie znałem tej melodi , a pisanie iosenek wymgało ode mnie skupienia .Więc skąd przyszła ta melodia ? No tak .Skomponowałem ją po wyjeżdzie Violetty na wakacje jak całymi dniami siedzieliśmy w Resto Bandzie .Wtedy czułem się tak jak teraz .Oszukany i przygnębiony .Usłyszałem huk i spojrzałem na drzwi . Stały otworem , a w progu była wkurzona Violetta .
-Musimy porozmawiać . -zaczęła.
-O nas . - powiedzieliśmy chórkiem .
Spuściłem głowę , a ona podeszła do klawiszy .
-Violetto ja tak nie mogę .Jeśli myślisz , że będę patrzeć jak jednocześnie jesteś zakochana w Tomasie to się mylisz . - szepnąłem .
-Nie...Rozumiem cię .Tylko...Chcesz skończyć to wszystko po tym co się stało ? - spytała nieco zagubiona .
Westchnąłem .Kocham ją , ale ... Jeśli kochasz daj wolność .
-Nie wiem . Chyba ... Tak bedzie lepiej , Violu . - powiedziałem dotykająć jej policzka .
Dziewczyna zbliżyła się do mnie i wtuliła .Oboje nie chcieliśmy żeby to był koniec .
Dwa tygodnie później ...
*Andreas*
Mam dość .Od dwóch tygodni Leon nie pojawił sie w szkole , a Lara twierdzi , że cały czas spędza na torach .Dzisiaj wybieramy się do niego z Naty .Strasznie się cieszę , że z nią jestem ! Kiedy między nią i Maxim coś było byłem strasznie o nią zazdrosny .Była dla mnie stwożona .Po dwóch kwadransach staliśmy pod drzwiami pokoju Leona .Słychać było jak gra na klawiszach .Oczywiście ... Nata bez skrupółów zaczęła walić w drzwi .Otworzył jej drzwi ... stary Leon . Żeby to ocenić trzeba było tam być .Ten uśmiech umarł gdy na horyzoncie pojawiła się Violetta .A skoro zerwali ... I nie było już szans na to , że Leon będzie taki sam - wrócił arogancki podrywacz . Będą kłopoty .
*Camila*
Od kilku minut ja i Fran stałyśmy pod drzwiami pokoju Violetty .W końcyu zebrałyśmy się na odwagę żeby wejść .
-Violu co się dzieje ? Czemu ty i Leon nie chodzicie do szkoły ? I ...Boże ! - urwała Fran .
Violetta leżała na łóżku z albumem , pamiętnikiem i chusteczkami .Usiadłyśmy obok niej .
-Rozstaliśmy się .Ja... Nie umiem zdecydować . - powiedział i znowu się rozpłakała .
Spojrzałyśmy po sobie .
-Ale ...Zerwał z tobą ? - spytałm .
Pokręciła głową .
-To była wspólna decyzja . - powiedziała .
-Tak nie może być ! Wy jesteście dla siebie stworzeni ! - oburzyła się Francesca . - Dzwonie do Naty .
Oczy Violetty zabłysły .
-Po co ? - zdziwiła się .
-Poszli wyciągnąć go z domu z Andreasem .Chociarz ... - Francesca zagapiła się na jedną wiadomość w telefonie . - Może nie będzie to potrzebne .
Pokazała wiadomość od Naty :
" Kto zamawiał starego Leona przed związaniem się z Ludmi ? Kto !? Bo zamówienie się zrealizowało !!!!!!!!! "
Już jutro o 16:00 na Dinsey Channel kolejny !
Nie zapomnijcie ! ; )
Nie przeciągam , bo musze nadrobić PJ . Ach ... Rozdziału nie wyczekujcie chyba , że na drugim blogu , ba tam już zaczęłam .Może Olimp da mi wene :P
Odcinek 36
§ Zbliża się dzień wielkiego przedstawienia. Zaproszono na nie wielu dziennikarzy, więc stawką imprezy jest dobre imię szkoły.
§ Zbliża się również termin ślubu Germana i Jade.
§ Violetta przeprowadza otwartą rozmowę z Tomasem. Chce wiedzieć, dlaczego chłopak ostatnio zachowuje się dziwnie. On wyznaje, że to z powodu pierwszego pocałunku Violetty z Leonem.
Odcinek 37
§ Violetta odpowiada, że Leon dbał o nią i że dopiero się poznają. Mówi również, że nie wie, co o tym wszystkim myśleć i że nie chce mieć chłopaka. Tomas jest zrozpaczony.
§ Ludmiła wykorzystuje okazję i proponuje Tomasowi związek. On niechętnie na to przystaje, ale nie wydaje się być do końca przekonany.
§ Jade dowiaduje się, ze Violetta w tajemnicy przed ojcem uczęszcza do Studio, ale nie wyjawia tego chcąc wykorzystać tę wiedzę kiedy indziej.
Odcinek 38
§ Ludmiła może sobie pogratulować: jest z Tomasem, a on gniewa się na Violettę.
§ Violetta odmawia udziału w przedstawieniu wyjaśniając, że wtedy jej ojciec dowie się o nauce w Studio i zabroni dalszego udziału w zajęciach.
§ Angie zabiera Violettę do pięknej, starej sali koncertowej. Tam na scenie zadaje jej pytanie, czego pragnie – podążać za marzeniami, czy usatysfakcjonować ojca. Violettę ponoszą emocje.
Odcinek 39
§ Violetta wciąż odmawia udziału w przedstawieniu, bo wie, że jej widok na wielkiej scenie występującej jak matka złamie serce Germanowi.
§ Ludmiła otrzymuje pismo ponaglające ją do nakręcenia drugiej części reklamy karmy dla psów zgodnie z umową. Zgodnie z opinią prawników nie może jednocześnie występować w głównej roli w przedstawieniu.
§ Na jej zastępczynię wybrano Violettę, która nie wie jednak, czy przyjąć tę propozycję.
§ Przyjęcie zaręczynowe Germana i Jade planowane jest na ten sam dzień, co przedstawienie w Studio.
§ German chce spróbować raz jeszcze rozmówić się z Angie, ale widzi ją w uściskach Pablo i postanawia zrealizować swoje plany wobec Jade.
Odcinek 40
§ Ramallo namawia Germana, aby ten zrezygnował z zaręczyn z Jade.
§ W dniu przedstawienia Violetta nie pojawia się w szkole.
§ Jest na przyjęciu zaręczynowym odbywającym się na niewielkiej wysepce na jeziorze.
§ Rozmawia z ojcem, który mówi jej, że najważniejsze dla niego jest jej szczęście.
§ Słysząc to, dziewczyna wsiada na łódź, by zdążyć na przedstawienie.
§ Na przyjęcie przybywa Angie, by powiedzieć Germanowi, że go kocha, zanim zaręczy się z Jade. Ten jednak widzi przez okno córkę oddalającą się z wyspy i podąża za nią.
§ Violetta przybywa na miejsce w ostatniej chwili i daje olśniewający występ.German dociera na widownię na ostatnią piosenkę córki, po której następują owacje na stojąco.
§ Gregorio chcąc pomniejszyć sukces Pabla przewraca dekoracje.
§ Kiedy publiczność opuszcza widownię, dekoracje walą się na scenę, na której stoi Violetta.
[21] Dwudzisty Pierwszy
Dla fanoholików Leonetty ---> Te rozdziały będą happy , ale muszę dorzucić troche akcji . '.' Więc nie zabijcie mnie jak coś stanie się Leonettcie ... Dziękuje Alex :** za pomoc ^^
*Violetta*
Ten tydzień minął jak z bata strzelił .Leon jakby nie moze się doczekać powrotu , a ja z chęcią bym się tu przeprowadziła .Kto wie ... Może kiedyś . Ale to chyba za wcześnie na myślenie o tak odległej przyszłości .Ja nawet nie wiem jakie buty dzisiaj założe !
-Leon ! - krzyknęłam waląc w drzwi łazienki . - Siedzisz tam już półtorej godziny .
Nie odpowiedział .Zatłuke go wazonem jak wyjdzie .
-Verdas !
-Tak ? - spytał wchodząc do pokoju w samym ręczniku .
Zacisnęłam oczy , a on zaczął się śmiać .Ze mnie ?Pożałuje tego .
-Ze mnie się śmiejesz ? - spytałam .
-Nie , no co ty ... - uśmiechnął się . - Śmieję się z tego co własnie robisz . Przecierz i tak widziałaś mnie nago .
Zaczerwieniłam się i odwróciłam .Zgarnęłąm z naprawionego już { na szczęście } łóżka poduszkę i zamachnęłąm się na niego .Teraz już ręcznik naprawdę mu spadł .
*Lara*
Zsiadłam z motocrossa tuż przed Brako , który patrzył na moje wyczyny z rozdziawionymi ustami .
-Ja ...Jjjj...Jak ty tu robisz ? - był lekko zmieszany .
-Nauczyłam się od Leona . - powiedziałam odsłaniając wszystkie zęby .
Oczywiście był pod wrażeniem .Odprowadziłam mój " pojazd " do garażu i stanęłam obok niego .
-To jak ? Pokażesz mi jakieś fajne ruchy ? Bo ja mam dwie lewe nogi . - zaśmiałam się .
Pokiwał głową i zaczął plonsać .Osz ... W morde jeża .Jak ja tak zrobie to na Brodway'u bede tańczyć .Ameryka ...Prędzej Leon zerwie z Violettą .Po chwili potrafiłam kilka kroków , bo dość szybko się uczę .Brako jest mega cierpliwy .A ja jetsem okropną uczennicą co łatwo zgadnąć .Dopiełam szelki w ogrodniczkach .
-Nie zdam do tej szkoły . - powiedziałam zakładaąc plecak z szydełka na plecy .
-Co ty gadasz ? Jsi skvělá ! * - krzyknął .
Zaśmiałam się .
-Wcale nie ...
Chłopak zmieszała się ...
-Wiesz co to znaczy ? - nie dowierzał mi .
Zaśmiałam się i popchnęłam skrzypiącą bramkę .
-Nie , ale się domyślam . - szepnęłam mu do ucha .
Zaśmialiśmy się .Tak , tak ... Jestem BOSKAAAAAAA !
Poniedziałek
*Violetta*
Chwyciłam Leona za rękę i poszliśmy do przodu .Jeszcze nigdy się tak na nas nie gapili ...O co im chodzi ?Nagle przed nami pojawiły się Ludmiła i Naty .
-Leon ! Jak dobrze , że wróciłeś ! - zawołała przejęta Naty .
-Ale o co chodzi ? I co ci sie stało !? - spytaliśmy jednocześnie .
Ludmiłą speszyła się i próbowała zasłonić podbite oko .Na marne .Leon wziął jej twarz we dłonie i zamrtwiony zmarszczył brwi .
-Kto ci to zrobił ? - warknął .
Zmartwienie zmieniło się w szał .
-Naty ma gorzej .Tomas wydzwania do niej .Nachodzi ... To już nie on . - załkała Ludmiła .
Leon odepchnął ją od siebie i wkurzony wszedł do studia .Z tego będą kłopoty .
*Naty*
Wszystkie trzy zaczęłyśmy biec za Leonem .On jest za porywczy .Jeszcze źle się to zkończy .No i miałam racje . Właśnie rzucił Tomasem o ściane .
-Leon ! - krzyknęłyśmy w trójkę .
-Jakim prawem ... - zaczął , ale oberwał .
Nie zapomniał się odegrać .Tomas poleciał na podłoge trzymając się za nos .
-Tomas ! - jęknęła cicho Violetta .
Zobaczyłam , że kilka głów odwróciło się w jej stronę .Leon spojrzał na nią kątem oka , ale Tomas już się podnosił .Leon przycisnął go nogą do ziemi .
-Wara mi od dziewczyn .Jeszcze raz cię z nimi zobacze , a będziesz zbierał zęby z podłogi . - warknął i odszedł .
Nikt oprucz Violetty nie podszedł do Tomasa .Ale jak ona mogła ?! Po tym co zrobił ?
Próbowałam szukać Leona , ale nic to nie dało . Znowu szlaja się po całej szkole .Oglądnęlam się tam gdzie niedawno leżał Tomas .Jego i Violi tam nie było .W podskokach szłam w strone Andreasa .Od kiedy jesteśmy parą mamy lepsze stosunki .
*Leon*
Dłużej tak nie mogę .Nie potrafię patrzeć jak ona nadal kocha Tomasa .Idealne życie ma chyba jednak tylko Lara .Wygrałem na klawiszach jakąś krótką melodyjkę i usłyszałem pukanie do drzwi .
-Leon otwieraj ! Wiem , że to ty ... - powiedziała wkurzona Violetta .
Prychnąłem .
-Nie mam żadnego powodu żeby z tąd wyjść . - burknąłem . - I nie mam ochoty z tobą rozmawiać .
Odeszła , bo poznałem to po ciszy . Wróciłem do grania .Nie znałem tej melodi , a pisanie iosenek wymgało ode mnie skupienia .Więc skąd przyszła ta melodia ? No tak .Skomponowałem ją po wyjeżdzie Violetty na wakacje jak całymi dniami siedzieliśmy w Resto Bandzie .Wtedy czułem się tak jak teraz .Oszukany i przygnębiony .Usłyszałem huk i spojrzałem na drzwi . Stały otworem , a w progu była wkurzona Violetta .
-Musimy porozmawiać . -zaczęła.
-O nas . - powiedzieliśmy chórkiem .
Spuściłem głowę , a ona podeszła do klawiszy .
-Violetto ja tak nie mogę .Jeśli myślisz , że będę patrzeć jak jednocześnie jesteś zakochana w Tomasie to się mylisz . - szepnąłem .
-Nie...Rozumiem cię .Tylko...Chcesz skończyć to wszystko po tym co się stało ? - spytała nieco zagubiona .
Westchnąłem .Kocham ją , ale ... Jeśli kochasz daj wolność .
-Nie wiem . Chyba ... Tak bedzie lepiej , Violu . - powiedziałem dotykająć jej policzka .
Dziewczyna zbliżyła się do mnie i wtuliła .Oboje nie chcieliśmy żeby to był koniec .
Dwa tygodnie później ...
*Andreas*
Mam dość .Od dwóch tygodni Leon nie pojawił sie w szkole , a Lara twierdzi , że cały czas spędza na torach .Dzisiaj wybieramy się do niego z Naty .Strasznie się cieszę , że z nią jestem ! Kiedy między nią i Maxim coś było byłem strasznie o nią zazdrosny .Była dla mnie stwożona .Po dwóch kwadransach staliśmy pod drzwiami pokoju Leona .Słychać było jak gra na klawiszach .Oczywiście ... Nata bez skrupółów zaczęła walić w drzwi .Otworzył jej drzwi ... stary Leon . Żeby to ocenić trzeba było tam być .Ten uśmiech umarł gdy na horyzoncie pojawiła się Violetta .A skoro zerwali ... I nie było już szans na to , że Leon będzie taki sam - wrócił arogancki podrywacz . Będą kłopoty .
*Camila*
Od kilku minut ja i Fran stałyśmy pod drzwiami pokoju Violetty .W końcyu zebrałyśmy się na odwagę żeby wejść .
-Violu co się dzieje ? Czemu ty i Leon nie chodzicie do szkoły ? I ...Boże ! - urwała Fran .
Violetta leżała na łóżku z albumem , pamiętnikiem i chusteczkami .Usiadłyśmy obok niej .
-Rozstaliśmy się .Ja... Nie umiem zdecydować . - powiedział i znowu się rozpłakała .
Spojrzałyśmy po sobie .
-Ale ...Zerwał z tobą ? - spytałm .
Pokręciła głową .
-To była wspólna decyzja . - powiedziała .
-Tak nie może być ! Wy jesteście dla siebie stworzeni ! - oburzyła się Francesca . - Dzwonie do Naty .
Oczy Violetty zabłysły .
-Po co ? - zdziwiła się .
-Poszli wyciągnąć go z domu z Andreasem .Chociarz ... - Francesca zagapiła się na jedną wiadomość w telefonie . - Może nie będzie to potrzebne .
Pokazała wiadomość od Naty :
" Kto zamawiał starego Leona przed związaniem się z Ludmi ? Kto !? Bo zamówienie się zrealizowało !!!!!!!!! "
Odcinki 40-45 | Fotki
Violetta od poniedziałku do piątku na Disney Channel !
Czekajcie na godzinę 16.00 !!!!!!
-------------------------------------------------------------
Czekajcie na godzinę 16.00 !!!!!!
-------------------------------------------------------------
40
Violetta odrzuca propozycję głównej roli w przedstawieniu, by udać się na przyjęcie zaręczynowe swojego ojca. Tomas przekonuje ją do uczestnictwa. Bohaterka ostatecznie wyraża zgodę, zjawia się w ostatniej chwili i dostaje owacje na stojąco. Jednak nagle zawalają się dekoracje!
41
Violetta nie może zdecydować czy bardziej kocha Leona czy Tomasa. Mathias zostaje aresztowany, a Jade jest ścigana listem gończym. Pablo, obciążony winą za awarię dekoracji, odchodzi. Na dyrektora studia mianowany zostaje Gregorio.
42
Ludmila cieszy się, że Gregorio objął stanowisko dyrektora, w przeciwieństwie do Tomasa, który jest przekonany, że zostanie wyrzucony. Matias wydaje własnego ojca gwarantując sobie tym samym wyjście z więzienia. Violetta źle znosi wieści o rychłym ożenku swojego ojca.
43
Violetta nie potrafi wybrać pomiędzy dwoma chłopakami i pisze piosenkę o swoim niezdecydowaniu. Partyturę daje Leonowi, który podczas próby orientuje się, że utwór traktuje o nim. German dowiaduje się, że Violetta nie przepada za jego narzeczoną Jade.
44
Violetta wyznaje Leonowi, że wybiera jego mimo nadal tlących się uczuć do Tomasa. Dowiaduje się, że tuż po wyjściu za Germana Jade planuje odesłać ją do szkoły z internatem. Ojciec nie wierzy jej rewelacjom.
45
German kłóci się z Violettą o jej edukację – on chce, by pobierała nauki u guwernantki, natomiast ona woli iść do zwykłej szkoły. W tym czasie Samuca pisze dla Violetty sztukę, mimo, iż ona nie kryje swoich spotkań z Leonem. Problem polega na tym, że cały czas żywi uczucia wobec Tomasa i kiedy on zdenerwowany wychodzi z restauracji, ona idzie za nim.
Kurde nie moge się doczekać ^^ A wy ? Jakby co to jestem już w połowie rozdziału .A tuuuu macie kilka przypadkowych zdjęć .
[24] Dwudziesty Czwarty - " ... doszło do mnie , że tak bardzo się zmieniła. "
Violetta o 16:00 w Disney Channel ! :**
--------------------------------------
*Camila*
Viola robi się nieznośna .Znowu jest z Tomasem - nie cieszy mnie to , ale nie rozumiem czemu jest dla mnie wredna .Dzisiaj śpiewałam z Leonem Habla si puedes .Znaczy on grał , a ja śpiewałam , bo mamy projekt dla Angie .Mieliśmy sprawdzić jak nam razem idzie .Ona mówi mi , że zdradzam Maxiego .Boże ! On dobrze wie , że nie zrobiłabym mu tego i zaczął mnie bronić ,a Violka sobie po prostu odeszła do Tomasa .Potem zaczęłam płakać , bo doszło do mnie , że tak bardzo się zmieniła .Byłam wściekła , więc Maxi i inni też .Na Viole .Leon i Lara zmyli się po godzince z resto .Potem na moje nieszczęście zjawiła się Viola .Uśmiechała sie jakby nic między nami nie zaszło .Usiadła na miejscu Leona ( Lara siedziała Brako i jemu na krzesłach bo zabrakło jej miejsca ) .Schowałam wzrok i starałam się ukryć na krześle .Niby było to niemożliwe .Maxi objął mnie ramieniem i pocałował w policzek po czym szepnął do ucha :
-To tylko taki okres . - powiedział i odwrócił wzrok .
Chciałam mu wierzyć .Może to faktycznie tylko taki okres .Popatrzyłam w strone drzwi .Wrócił Leon .Tym razem był w towarzystwie Naty i Andreasa .Para trzymała się za ręce , a Leon gadał , gadał i gadał .Violetta spojrzała na mnie .
-Och , Camila ! Nie ładnie się tak patrzeć jak ma się chłopaka ! - zwróciła mi uwagę oburzona .
Wstałam i spojrzałam na nią .
-Ogarnij się , Violu ! Jesteś jak Ludmiła ! - krzyknęłam .
-Ekhem ! - zwróciła mi uwagę blondyna .
Posłałam jej przepraszające spojrzenie i poszłam z Maxim do Naty , Leona i Andreasa .Rozmawiali o jakimś projekcie .
-O co chodzi ? - spytałam zaciekawiona .
Naty się zaczerwieniła .Widocznie to ona przekazała to chłopakom , ale jak złożyliśmy przysięgę , że nie pisniemy nikomu ani słowa .
-Okej .Myśle , że Angie i Pablo nie pogniewając się jak wam powiem .W związku z tym , że ostatnie przedstawienie odniosło sukces to zdecydowali się robić takie co roku ! - rzuciła z uśmiechem .
Zaczęlismy rozmawiać o tym co mogłoby przekacywać lub o czym opowiadać .Przesyłaliśmy sobie pomysły itp. itd. Zrobiło się późno i musiałam iść .Maxi powiedział , że mnie odprowadzi .Podziękowałam mu i pożegnalismy się ze znajomymi .
*Leon*
Koło dziewiątej wieczór poszedłem na tor .Były tam tylko dwie dziewczyny .Lara i Ana - ta druga jest TYLKO moją koleżanką i nie lubie jej za bardzo . Wziąłem motocrossa i wjechałem na tor .Po chwili Anie nie spodobało się , że ją prześcignąłem i tak się zaczęło . W końcu rozpędziła się do granic możliwości .Z silnika zaczął unosić się dym .Trochę się przestraszyłem .Nacisnąłem gaz trochę mocniej i zbliżyłem się do niej .Złapałem ją w pasie .Mój motor pojechał dalej i się wywalił się , a jej uskoczył śilnik i motor udożył w drzewo .
-Będziesz żyła , kochana ! - powiedziała rzucając się w stronę motoru .
Pobiegła w tamtą stronę zarzucając mnie pisakiem i kurzem , który unosił się nad torem .
-A może jakieś " Dzięki , Leon ? " - rzuciłem wstając z ziemi .
Spojrzała na mnie z pogardą i wywróciła oczami .Poczułem do niej niechęć .Przejmuje się tylko sobą , zadaje się tylko z dziewczynami i ... Nie ma talentu - tego ukryć nie można. Gdyby go miała to pewnie cały czas by to pokazywała. Zauważyłem jaka jest. Lubi się chwalić i być kimś ważniejszym.
-Hej ! Verdas ! - zawołała jak juz się oddalałem .
Odwróciłem się do niej z niechęcią .
-Tak , Matar ? - warknąłem .
Zmrużyła oczy . Jej nazwisko było do kitu, ale nie będę tego trzymał w tajemnicy .
-Dz...Dz...Dzięki . - wydusiła z trudem .
*Violetta*
Wszyscy stanęli murem za Camilą .Phi ! Przecież mówiłam samą prawdę .Poszłam na tory .Nie wiem czemu ... Zobaczyłam Leona z dwoma dziewczynami .Jedną była Lara.A kim była ta druga ?
--------------------------------------
*Camila*
Viola robi się nieznośna .Znowu jest z Tomasem - nie cieszy mnie to , ale nie rozumiem czemu jest dla mnie wredna .Dzisiaj śpiewałam z Leonem Habla si puedes .Znaczy on grał , a ja śpiewałam , bo mamy projekt dla Angie .Mieliśmy sprawdzić jak nam razem idzie .Ona mówi mi , że zdradzam Maxiego .Boże ! On dobrze wie , że nie zrobiłabym mu tego i zaczął mnie bronić ,a Violka sobie po prostu odeszła do Tomasa .Potem zaczęłam płakać , bo doszło do mnie , że tak bardzo się zmieniła .Byłam wściekła , więc Maxi i inni też .Na Viole .Leon i Lara zmyli się po godzince z resto .Potem na moje nieszczęście zjawiła się Viola .Uśmiechała sie jakby nic między nami nie zaszło .Usiadła na miejscu Leona ( Lara siedziała Brako i jemu na krzesłach bo zabrakło jej miejsca ) .Schowałam wzrok i starałam się ukryć na krześle .Niby było to niemożliwe .Maxi objął mnie ramieniem i pocałował w policzek po czym szepnął do ucha :
-To tylko taki okres . - powiedział i odwrócił wzrok .
Chciałam mu wierzyć .Może to faktycznie tylko taki okres .Popatrzyłam w strone drzwi .Wrócił Leon .Tym razem był w towarzystwie Naty i Andreasa .Para trzymała się za ręce , a Leon gadał , gadał i gadał .Violetta spojrzała na mnie .
-Och , Camila ! Nie ładnie się tak patrzeć jak ma się chłopaka ! - zwróciła mi uwagę oburzona .
Wstałam i spojrzałam na nią .
-Ogarnij się , Violu ! Jesteś jak Ludmiła ! - krzyknęłam .
-Ekhem ! - zwróciła mi uwagę blondyna .
Posłałam jej przepraszające spojrzenie i poszłam z Maxim do Naty , Leona i Andreasa .Rozmawiali o jakimś projekcie .
-O co chodzi ? - spytałam zaciekawiona .
Naty się zaczerwieniła .Widocznie to ona przekazała to chłopakom , ale jak złożyliśmy przysięgę , że nie pisniemy nikomu ani słowa .
-Okej .Myśle , że Angie i Pablo nie pogniewając się jak wam powiem .W związku z tym , że ostatnie przedstawienie odniosło sukces to zdecydowali się robić takie co roku ! - rzuciła z uśmiechem .
Zaczęlismy rozmawiać o tym co mogłoby przekacywać lub o czym opowiadać .Przesyłaliśmy sobie pomysły itp. itd. Zrobiło się późno i musiałam iść .Maxi powiedział , że mnie odprowadzi .Podziękowałam mu i pożegnalismy się ze znajomymi .
*Leon*
Koło dziewiątej wieczór poszedłem na tor .Były tam tylko dwie dziewczyny .Lara i Ana - ta druga jest TYLKO moją koleżanką i nie lubie jej za bardzo . Wziąłem motocrossa i wjechałem na tor .Po chwili Anie nie spodobało się , że ją prześcignąłem i tak się zaczęło . W końcu rozpędziła się do granic możliwości .Z silnika zaczął unosić się dym .Trochę się przestraszyłem .Nacisnąłem gaz trochę mocniej i zbliżyłem się do niej .Złapałem ją w pasie .Mój motor pojechał dalej i się wywalił się , a jej uskoczył śilnik i motor udożył w drzewo .
-Będziesz żyła , kochana ! - powiedziała rzucając się w stronę motoru .
Pobiegła w tamtą stronę zarzucając mnie pisakiem i kurzem , który unosił się nad torem .
-A może jakieś " Dzięki , Leon ? " - rzuciłem wstając z ziemi .
Spojrzała na mnie z pogardą i wywróciła oczami .Poczułem do niej niechęć .Przejmuje się tylko sobą , zadaje się tylko z dziewczynami i ... Nie ma talentu - tego ukryć nie można. Gdyby go miała to pewnie cały czas by to pokazywała. Zauważyłem jaka jest. Lubi się chwalić i być kimś ważniejszym.
-Hej ! Verdas ! - zawołała jak juz się oddalałem .
Odwróciłem się do niej z niechęcią .
-Tak , Matar ? - warknąłem .
Zmrużyła oczy . Jej nazwisko było do kitu, ale nie będę tego trzymał w tajemnicy .
-Dz...Dz...Dzięki . - wydusiła z trudem .
*Violetta*
Wszyscy stanęli murem za Camilą .Phi ! Przecież mówiłam samą prawdę .Poszłam na tory .Nie wiem czemu ... Zobaczyłam Leona z dwoma dziewczynami .Jedną była Lara.A kim była ta druga ?
[25] Dwudziesty Piąty - "... nikt nie będzie tego pochwalał ... "
Nowe odcinki Violetty już 10 czerwca !
Na razie możesz oglądać powtórki od pn. do pt. o 16:00 !
-------------------------------------------------------------------
*Violetta*
Ja chyba... Myśle, że nadal kocham Leóna. Inaczej nie uciekłabym wczoraj jeszcze zanim mnie zobaczył z toru. Chciałam chociaż raz zobaczyć jak jeździ, a zwiałam jak tchórz. Siedze w pokoju i pisze w pamiętniku. Pablo mówił, że nauczyciele i Antonio mają dla nas naprawdę świetną wiadomość. Chyba już wiem o co chodzi... Ale nie o tym mowa. Ostatnio zachowywałam się okropnie i przeprosiłam już za to Cami, ale muszę zrobić jeszcze jedno. Trzeba zerwać z Tomasem. To będzie trudne, bo naprawde jeszcze coś do niego czuje, ale León jest dla mnie ważniejszy. To właśnie mój wieczny problem. Nie moge się zdecydować. Zamknęłam oczy i spróbowałam usnąć.Następnego dnia rozstałam się z Tomasem.
*Ludmiła*
Aaaa ! Kocham śpiewać przed publicznością. Mogą się wtedy ogrzewać w moim blasku. To powinien być dla nich zaszczyt. Dzisiaj pokazuje Pablo moją wersje piosenki Fran. Jej zdaniem bardzo dobrze
mi wychodzi. León też tak twierdzi, bo pokazywałam mu zanim poszedł na tory. Od kiedy uratował Ane coraz częściej tam chodzi... Nie wiem czy moge już wyciągać wnioski. Pożyjemy - zobaczymy. Usłyszałam oklaski.
-Świetnie , Ludmiła! - zawołał Pablo. - A teraz mam wam coś do powiedzenia.
Szybko zeskoczyłam ze sceny i usiadłam obok Naty. Kiedy Pablo i Angie powiedzieli o przedstawieniu nie mogłam usiedzieć na krześle. Miałam tyle pomysłów.
-A może będzie zuełnie inne niż w zeszłym roku ?! Niech będzie o grupie ludzi, która odkrywa swoją pasje. - mówiłam szybko.
-Niech będą punkami ! To będzie cool ! - powiedziała Naty.
Wszyscy spojrzeli na nią jak na wariatke.
-Punki ? Naprawde, Nata ? - spytał siedzący obok Lary León. - Może jeszcze niech jeżdżą na monocyklach ?
Natalia zrobiła obrażoną minę i kopnęła go w łydke. Biedak. Wtedy odezwała sie Violetta.
-A może po prostu nikt nie będzie tego pochwalał ,a oni i tak osiągnął swoje? - rzuciła.
Chyba już wiecie jak to się potoczyło. Najwiecej pomysłó wyszło od rodzinki Verdas. Lara buchała energią i podsówała pomysły na piosenki i sceny , a León na fabułe i uczucia bohaterów. Poza tym każdy dorzucił kilka groszy od siebie.
*León*
Za kilka dni przesłuchania do przedstawienia. Prawie każdy dostał jeszcze jakieś zadanie. Napisanie piosenki, ułożenie choreografi czy coś w tym stylu. Mi przypadło napisanie dwóch piosenek i choreografia z chłopakami. Myśle, że muszę zabrać się za to już dzisiaj. Mam napisać duet dla wszystkich taki jak " Cuando Me Voy " i takie solo jak " Voy Por Ti " . Będzie łatwo. Wyjąłem zeszyt i usiadłem na jednej z ławek. Pisanie szło mi jakoś dziwnie szybko. Usłyszałem ciche kroki.
-Cześć, Violu. - powiedziałem i schowałem zeszyt.
Dziewczyna usiadła obok mnie.
-Skąd wiedziałeś ? - spytała podciągając nogi pod brode.
Wzruszyłem ramionami. Może po prostu podpowiedziała mi to intulicja?
-Przeczucie, kwiatuszku. - powiedziałem puszczając jej oczko.
Widziałem, że powstrzymuje śmiech. Nie przy mnie!
-No dalej, kotek. Twarz ci się robi czerwona, a policzki masz jak chomik. - podsumowałem lekko.
Udało się. Violetta zaczęła się śmiać i w końcu przytuliła do mnie.
Na razie możesz oglądać powtórki od pn. do pt. o 16:00 !
-------------------------------------------------------------------
*Violetta*
Ja chyba... Myśle, że nadal kocham Leóna. Inaczej nie uciekłabym wczoraj jeszcze zanim mnie zobaczył z toru. Chciałam chociaż raz zobaczyć jak jeździ, a zwiałam jak tchórz. Siedze w pokoju i pisze w pamiętniku. Pablo mówił, że nauczyciele i Antonio mają dla nas naprawdę świetną wiadomość. Chyba już wiem o co chodzi... Ale nie o tym mowa. Ostatnio zachowywałam się okropnie i przeprosiłam już za to Cami, ale muszę zrobić jeszcze jedno. Trzeba zerwać z Tomasem. To będzie trudne, bo naprawde jeszcze coś do niego czuje, ale León jest dla mnie ważniejszy. To właśnie mój wieczny problem. Nie moge się zdecydować. Zamknęłam oczy i spróbowałam usnąć.Następnego dnia rozstałam się z Tomasem.
*Ludmiła*
Aaaa ! Kocham śpiewać przed publicznością. Mogą się wtedy ogrzewać w moim blasku. To powinien być dla nich zaszczyt. Dzisiaj pokazuje Pablo moją wersje piosenki Fran. Jej zdaniem bardzo dobrze
mi wychodzi. León też tak twierdzi, bo pokazywałam mu zanim poszedł na tory. Od kiedy uratował Ane coraz częściej tam chodzi... Nie wiem czy moge już wyciągać wnioski. Pożyjemy - zobaczymy. Usłyszałam oklaski.
-Świetnie , Ludmiła! - zawołał Pablo. - A teraz mam wam coś do powiedzenia.
Szybko zeskoczyłam ze sceny i usiadłam obok Naty. Kiedy Pablo i Angie powiedzieli o przedstawieniu nie mogłam usiedzieć na krześle. Miałam tyle pomysłów.
-A może będzie zuełnie inne niż w zeszłym roku ?! Niech będzie o grupie ludzi, która odkrywa swoją pasje. - mówiłam szybko.
-Niech będą punkami ! To będzie cool ! - powiedziała Naty.
Wszyscy spojrzeli na nią jak na wariatke.
-Punki ? Naprawde, Nata ? - spytał siedzący obok Lary León. - Może jeszcze niech jeżdżą na monocyklach ?
Natalia zrobiła obrażoną minę i kopnęła go w łydke. Biedak. Wtedy odezwała sie Violetta.
-A może po prostu nikt nie będzie tego pochwalał ,a oni i tak osiągnął swoje? - rzuciła.
Chyba już wiecie jak to się potoczyło. Najwiecej pomysłó wyszło od rodzinki Verdas. Lara buchała energią i podsówała pomysły na piosenki i sceny , a León na fabułe i uczucia bohaterów. Poza tym każdy dorzucił kilka groszy od siebie.
*León*
Za kilka dni przesłuchania do przedstawienia. Prawie każdy dostał jeszcze jakieś zadanie. Napisanie piosenki, ułożenie choreografi czy coś w tym stylu. Mi przypadło napisanie dwóch piosenek i choreografia z chłopakami. Myśle, że muszę zabrać się za to już dzisiaj. Mam napisać duet dla wszystkich taki jak " Cuando Me Voy " i takie solo jak " Voy Por Ti " . Będzie łatwo. Wyjąłem zeszyt i usiadłem na jednej z ławek. Pisanie szło mi jakoś dziwnie szybko. Usłyszałem ciche kroki.
-Cześć, Violu. - powiedziałem i schowałem zeszyt.
Dziewczyna usiadła obok mnie.
-Skąd wiedziałeś ? - spytała podciągając nogi pod brode.
Wzruszyłem ramionami. Może po prostu podpowiedziała mi to intulicja?
-Przeczucie, kwiatuszku. - powiedziałem puszczając jej oczko.
Widziałem, że powstrzymuje śmiech. Nie przy mnie!
-No dalej, kotek. Twarz ci się robi czerwona, a policzki masz jak chomik. - podsumowałem lekko.
Udało się. Violetta zaczęła się śmiać i w końcu przytuliła do mnie.
Foty
Diego,Violetta i Leon
Z pamiętnikiem
Z Ludmilą :
Ze słuchawkami :
Z Leonem :
Angie i Herman :
Lara- nowa postać, będize chciała zdobyć Leona :
Leon :
Ludmila:
Ludmila :
No i Violetta ♥ :
Martina :
Candelaria Molfese :
Clara Alonso :
I serialowa siostra Naty :
dział w „Violecie” nie był twoim debiutem aktorskim. Zawsze chciałeś grać?
Mówiąc szczerze, na początku chciałem śpiewać. Zacząłem pracować jako piosenkarz i tak pojawiły się propozycje połączenia występów z graniem i tańczeniem. Jestem zakochany we wszystkich trzech obliczach.
„Violetta” odniosła wielki sukces. Jaki był jej sekret?
Zebranie międzynarodowej obsady oraz stworzenie solidnej ekipy. Nie jest łatwo sprawić, żeby grupa tak liczna jak nasza była tak dobrze zgrana. Tworzymy rodzinę i to widać na ekranie.
Jako widz, co najbardziej przyciąga cię w serialu?
Wiele rzeczy. Przede wszystkim część muzyczna i elementy komiczne
Jako aktor, co daje Ci udział w projekcie takim jak ten?
Po pierwsze, to było nowe wyzwanie. Pierwszy raz grałem antagonistę. Dużo się nauczyłem, wzbogaciłem o nowe doświadczenia, poznałem niesamowitych ludzi z różnych krajów…
No właśnie, jak pracowało Ci się z ludźmi odmiennej narodowości? Nauczyłeś się nowych języków?
Tak, na przykład, wcześniej słabo znałem portugalski, ale teraz, dzięki koledze z Brazylii, mam okazję poćwiczyć, lepiej mówić. Zaś kontakt z językiem włoskim czy ukraińskim, językami, które wcześniej były mi obce, przysporzył mi wiele frajdy.
León jest arogancki i zarozumiały. Czy fanki serialu mylą Cię z nim?
Nie, one wiedzą, że moja postać jest skomplikowana i zawsze chwalą mnie za to jak gram. Oczywiście, teraz gdy oglądam serial w telewizji staram się być wobec siebie krytyczny i dostrzec szczegóły, jakie muszę dopracować.
Spotkałeś wiele Leonów i Ludmił w swoim życiu? Istnieją ludzie podobni do nich?
Myślę, że tak, są wszędzie. Ale ja nie lubię przyklejać im etykietek oraz dzielić na dobrych i złych. Tak naprawdę nikt nie jest zły. Mercedes (Lambre, serialowa Ludmiła) i ja mamy pokazać widzom, że nasi bohaterowie nie są do końca źli. Jeśli postępują niewłaściwie to dlatego, że mają ku temu powody.
Czyli masz w sobie coś z Leona?
Coś na pewno, ale nie z tego złego Leona, tylko z tego dobrego. Na przkład jego pewność siebie, która pomaga mu osiągać to, czego pragnie, nie ulegając przy tym wpływom innych. Walczy o swoje marzenia, tak jak ja. Potrafi być także romantyczny w stosunku do dziewczyn, podobnie jak ja.
Zdjęcia które były przy wywiadzie :
Jade mówi Oldze, że powinny się słuchać ducha Marii i robić to, co im rozkaże. Matías, który udaje zmarłą matkę Violetty, nakazuje kobietom, żeby o niego dbały i spełniały jego zachcianki. Matka Angie jest gotowa powiedzieć Germanowi, kim jest Angie, ale ona prosi ją, aby jeszcze się wstrzymała. Ludmiła namawia Pabla, żeby obsadził ją w głównej roli w przedstawieniu. Violetta postanawia, że nie będzie z żadnym ze swoim zalotników. Angie postanawia sama wyznać Germanowi, że jest ciocią Violetty. Germán mylnie interpretuje jej intencje i całuje ją.
Kto sie cieszy że Herman i Angie sie pocałują ?Opis :
Jade myśli, że dom jest nawiedzony przez Mariję, dlatego chce się przeprowadzić. Maxi próbuje odzyskać Laurę, która myśli,ze chłopak jest z Andreą. Andres tłumaczy jej, że Maxi tak naprawdę kocha ją, jednak niestety po drodze spotykają ich, akurat w tedy kiedy Andrea pocałowała Maxa w policzek. U Violetty jak zwykle wielkie zamieszanie. Idzie na randkę z Tomasem. Mówi o tym Leonowi, który jest zazdrosny, stara się jednak tego nie okazywać. Ludmiła knuje kolejny plan przeciwko Violi i Tomasowi. Zabiera telefon Tomasa i pisze wiadomość do głównej bohaterki. W dodatku matka Angie przyjechała.
*(opis z baj)*
Jak dla mnie ciekawy odcinek tylko szkoda że Ludmiła musiała wysłać tego smsa. A Naty sie jej oczywiście słucha
Angie i tata troche dziwnie się zachowują moze coś pomiędzy nimi jest ?
Violetta ♥Zdjęć od Martiny było dużo więc wszystkie nowe są w kolażu. :
*Clara Alonso - Angie*
*Jorge Blanco - Leon*
*Mercedes Lambre - Ludmiła*
Lodovica Comello serialowa Francesca obchodziła swoje urodziny 13 kwietnia. Na śmierć zapomniałam !
Ale teraz życzymy :
Wszystkiego Najlepszego ^^.
Ale teraz życzymy :
Wszystkiego Najlepszego ^^.
Link do 24 odcinka :
www.baje.pl/(…)Una+oportunidad%2C+una+canci%C3%B3n…
W "pojedynku", a raczej, w ćwiczeniach najlepiej wypadła Viola z Tomasem, którzy zaśpiewali jego piosenkę - "Tienes Todo". Leon powraca do Studia i oskarża Tomasa o to, że to on dodał mu do soku truskawek, tylko po to, żeby nie mógł zaśpiewać z Violettą. Violetta i Ludmiła kłócą się o Tomasa. Viola jednak stawia na swoim. Tymczasem Angie okłamuje Germana mówiąc mu, że Pablo jest jej narzeczonym. Andrea - nowa uczennica Studia szaleje za Maxim i nie odstępuje go na krok. Maxi próbuje się jej pozbyć. Niedługo w Studio21 mają się pojawić dwie ważne postacie: Antonio-założyciel szkoły i Wielki Mistrz Zambrano. Wszyscy oczekują na nich z niecierpliwością. Violetta i Tomas spotykają się przed szkołą w parku. Czy wreszcie będą razem?
*(opis z baj)*Link do pierwszego zwiastunu z 2 sezonu z polskimi napisami :www.novela.pl/nowe-watki-nowe-postaci/
Ciekawy zwiastun i co najważniejsze :
- León będzie zazdrosny,
- Fran może mieć chłopaka,
- Tomasa nie bedzie (może później wróci),
- Ludmiła będzie udawała przyjaciółke Violetty.
To chyba było by tyle
.
www.baje.pl/(…)Una+oportunidad%2C+una+canci%C3%B3n…
W "pojedynku", a raczej, w ćwiczeniach najlepiej wypadła Viola z Tomasem, którzy zaśpiewali jego piosenkę - "Tienes Todo". Leon powraca do Studia i oskarża Tomasa o to, że to on dodał mu do soku truskawek, tylko po to, żeby nie mógł zaśpiewać z Violettą. Violetta i Ludmiła kłócą się o Tomasa. Viola jednak stawia na swoim. Tymczasem Angie okłamuje Germana mówiąc mu, że Pablo jest jej narzeczonym. Andrea - nowa uczennica Studia szaleje za Maxim i nie odstępuje go na krok. Maxi próbuje się jej pozbyć. Niedługo w Studio21 mają się pojawić dwie ważne postacie: Antonio-założyciel szkoły i Wielki Mistrz Zambrano. Wszyscy oczekują na nich z niecierpliwością. Violetta i Tomas spotykają się przed szkołą w parku. Czy wreszcie będą razem?
*(opis z baj)*Link do pierwszego zwiastunu z 2 sezonu z polskimi napisami :www.novela.pl/nowe-watki-nowe-postaci/
Ciekawy zwiastun i co najważniejsze :
- León będzie zazdrosny,
- Fran może mieć chłopaka,
- Tomasa nie bedzie (może później wróci),
- Ludmiła będzie udawała przyjaciółke Violetty.
To chyba było by tyle
Link do 23 odcinka:www.baje.pl/(…)Enamorarse%2C+una+canci%C3%B3n…
Germanem targają coraz większe wątpliwości w związku ze ślubem z Jade. Postanawia z nią porozmawiać, jednak ta nie daje mu dojść do słowa i donosi na Angie. Inżynier idzie porozmawiać o tym z Angie i pyta się ją, czy to prawda, ze Pablo jest jej chłopakiem? Ona to potwierdza. Leon nie może zaśpiewać z Violettą, ponieważ Ludmiła dała mu napój truskawkowy. Sok miał być dla Violi. Franseca pojmuje, że Tomas tak naprawdę kocha całym sercem Violettę, dlatego udaje chora i daje Violi z nim zaśpiewać. W Studio21 pojawia się nowa uczennica - Lena
*(opis z baj)*
Gif dla Was z 2 sezonu z Bridgit :).
Germanem targają coraz większe wątpliwości w związku ze ślubem z Jade. Postanawia z nią porozmawiać, jednak ta nie daje mu dojść do słowa i donosi na Angie. Inżynier idzie porozmawiać o tym z Angie i pyta się ją, czy to prawda, ze Pablo jest jej chłopakiem? Ona to potwierdza. Leon nie może zaśpiewać z Violettą, ponieważ Ludmiła dała mu napój truskawkowy. Sok miał być dla Violi. Franseca pojmuje, że Tomas tak naprawdę kocha całym sercem Violettę, dlatego udaje chora i daje Violi z nim zaśpiewać. W Studio21 pojawia się nowa uczennica - Lena
*(opis z baj)*
Gif dla Was z 2 sezonu z Bridgit :).
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
